od poczatku postanowilismy, ze nie bedziemy karac psa, i coraz bardziej przekonuje sie, ze to wlasciwa decyzja. niepozadane zachowanie = brak nagrody. i niesamowite, jak szybko Korek to zalapal.
a dlaczego wlasciwa decyzja? bo maly jest coraz bardziej na nas skupiony, coraz mocniej stara sie odgadywac, czego od niego oczekujemy, stara sie zasluzyc na nagrode (niekoniecznie materialna, nagroda moze byc chociazby poswiecenie mu uwagi). mysle, ze kary moglyby (poza innymi negatywnymi skutkami) oslabic ta jego wrazliwosc (“olewaja mnie? i bardzo dobrze, przynajmniej nie dali po doopie”). a wrazliwy to on jest. zdarzylo nam sie kilka razy naprawde na niego wkurzyc (a komu sie nie zdarzylo?), na tyle, ze po prostu nie chcialo nam sie zajmowac psem, po prostu szlismy, rozmawiajac miedzy soba o tym, jacy jestesmy wkurzeni
– a Korek wlokl sie za nami z nieszczesliwa mina, co jakis czas dostawiajac sie do nogi zeby pokazac jaki jest grzeczny
nie, nie robie tego specjalnie. opisuje jak jest.
a tak na marginesie, to mamy psa klikerowego bez klikera
o co chodzi?
kazdej nagrodzie towarzyszy pochwala “suuuuper”. czasami jest tylko pochwala, bez innej nagrody. i Korek mi sie zupelnie przypadkiem uwarunkowal na “suuuuper”
na dzwiek tego slowa natychmiast jest gotowy do pracy i obserwuje mnie, zeby odgadnac czego od niego chce. wczoraj rozmawialismy o tym wieczorem, kiedy Korek spal – i na slowo “super” postawil uszy i sie obudzil.

grudzień 3, 2007 o 11:33 pm |
Hej, czemu już nie piszesz bloga, jest taki świetny!!
grudzień 4, 2007 o 1:12 pm |
hej,
wiem, ze powinnam cos napisac, ale nie mam czasu i sily zeby sie zebrac…
marzec 4, 2009 o 10:49 am |
Witam serdecznie,
Pisałam wczoraj ale były chyba kłopoty z wysłaniem komentarza. Otóż a połowie listopada przygarnęliśmy suczkę – znajdkę. Trafiła do lecznicy weterynaryjnej po wypadku, ze skomplikowanym złamaniem łapki. Miała ok 3 miesięcy. Weterynarz powiedział, że to kundel. Sunia zwracała uwagę dużymi stojącymi uszami, brązowym noskiem i jasnymi, żółtymi oczkami. Przewertowałam kilka “psich książek”, pogrzebałam w internecie i wygląda na to, że sunia przypomina podenka. Czy mogłabym zatem przesłać Państwu kilka zdjęć naszej Maszy, aby się dowiedzieć czy rzeczywiście mam rację?
Pozdrawiam