czy ja juz wspominalam…

…ze ten pies nie boi sie niczego?

burzy tez sie nie boi.

wiekszosc pierwszej burzy w swoim zyciu przespal.

na dzwiek wyjatkowo groznego grzmotu sama sie poderwalam i poszlam sprawdzic co z psem.

obudzil sie. wstal. i… wyszedl na balkon, tam sie polozyl i obserwowal co bedzie dalej. moze znowu cos walnie?

:D

Dodaj komentarz