ucze sie codziennie. ucze sie, jak funkcjonuje psi umysl – ucze sie prostoty, bo psie emocje i reakcje sa proste, a ze czesto niezrozumiale dla ludzi – coz, to my, ludzie jestesmy skazeni przez kulture. i za duzo myslimy
bardzo latwo jest psa uszczesliwic. latwo tez sprawic, by byl nieszczesliwy. bardzo sie staramy, zeby Korek nigdy nie byl
wczoraj zapobiegl prawdopodobnie powaznej klotni malezenskiej – bo swiadomosc, ze jestesmy odpowiedzialni za niewinna istote, pomaga. atmosfera byla ogolnie nerwowa (kazdy moze miec zly dzien) i awantura wisiala w powietrzu. Korek krecil sie po domu zdezorientowany, az w koncu nie wytrzymal i nasiusial pod samymi drzwiami, nie zdazyl poprosic o wypuszczenie. zafundowalismy mu w ramach przeprosin dlugi spacer i mnostwo zabawy – kompletne szalenstwo z ganianiem sie, chowaniem za krzakiem, szarpaniem w zabawie i skakaniem przez rowy, potem dla uspokojenia troche prostych cwiczen – a po spacerze zasnelam z Korkem przytulonym do mnie ciasno, objal mnie lapkami za szyje i za kazdym razem, gdy sie budzil, dostawalam lizniecie w policzek. niesamowite, bo Korek zadko okazuje uczucia i nie jest typowym pieszczochem. odbieram to tak, ze spacer i odreagowanie negatywnych emocji pomoglo – i bardziej nas zblizylo.
a dzisiaj byla dluga wycieczka z okazji wolnego dnia (swieto). i kolejna niespodzianka, czyli Korek chodzacy przy nodze bez smyczy (blizej domu chodzimy ostatnio tylko na lince, bo jestesmy w trakcie odrobaczania i nie chce zeby znow sie czyms zarazil). prawdpodobnie pomogl fakt, ze mialam na sobie spodnie-bojowki, i psie smakolyki w dolnej kieszeni, akurat na wyskosci psiego pyska – wygladalo to niezwykle profesjonalnie, psi leb przy moim kolanie i psie oczy wpatrzone we mnie, a ze tak naprawde moglo chodzic o zapach chrupek – no coz
Opublikował/a anansi
Opublikował/a anansi 


Opublikował/a anansi 



